Spory i trudności w wytyczeniu granic między sztukami walki a sportami walki

Nie ulega wątpliwości, że wiele współczesnych dyscyplin sportowych wcale się takimi nie narodziło. Duże znaczenia ma to przy okazji sztuk walki. Ich nieustannie rosnąca popularność na przestrzeni ostatnich lat spowodowała, że systemy walki bezpośredniej, oparte na umiejętności wykorzystywania wyłącznie własnego ciała i jego możliwości, miały dawniej na dalekich wschodzie wymiar wyłącznie praktyczny. Nie oznacza to bynajmniej, że doskonalono tam swoje umiejętności, by wykorzystać je przeciw drugiej osobie. Sztuki walki, zgodnie ze swoją nazwą nie koncentrowały się na bezmyślnym, siłowym ataku. Mają one na celu bardziej zapewnienie odpowiednich umiejętności pozwalających na skuteczną obronę przed agresją przeciwnika. Kładą także duży nacisk na sferę rytualną i duchową. Ich niezwykle istotnym elementem jest przecież medytacja. Prawdziwy adept sztuk walki powinien nie tylko rozwijać swoje ciało, ale także umysł. Trenować koncentracje i metody oddychania. Niestety, współcześnie sztuki walki dużo straciły ze swojego pierwotnego uroku. Przede wszystkim zostały pozbawione pierwiastka duchowego. Tylko niewiele szkół pamięta o tym, niezwykle ważnym przecież, aspekcie. Dla znakomitej większości sztuki walki to przede wszystkim widowiskowy sport.